• Wpisów:154
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 01:14
  • Licznik odwiedzin:4 367 / 1634 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Co z tego że mnie zranił? co z tego że tyle przepłakałam? Co z tego że tak cierpię? i tak pomimo wszystko go kocham i nie potrafię odpuścić.
 

 

;)

Zapomnisz o nim i nie będziesz wspominać go już co noc. Nie będziesz czekać aż wyświetlacz telefonu się podświetli i zobaczysz kopertę z jego imieniem. Słysząc kiedyś "waszą" piosenkę w radiu nie przełączysz jej, właściwie, to nic wtedy nie zrobisz bo nawet nie zwrócisz uwagi. Będziesz zdolna do tego by usunąć wszystkie wiadomości i jego numer, który z biegiem czasu i tak ulotni Ci się z głowy. Leżąc wieczorem w łóżku nawet przez chwilę nie pomyślisz o nim, brzmi nierealnie prawda? Ale tak właśnie będzie, jeśli teraz dasz sobie spokój. Musisz zrozumieć, że tacy ludzie jak on nigdy się nie zmienią i to nie chłopak w którym kiedyś się zakochałaś, on zniknął i nie wróci. Możesz cierpieć dalej ale pamiętaj, że jeśli skończysz to jak najszybciej to będziesz coraz bliżej szczęścia, które czeka Cię po uwolnieniu się od jego osoby.
 

 
"wieczory samotne to najgorsze co może być, wtedy wszystko wygląda inaczej, człowiek analizuje wszystko, tęskni za ukochaną osobą, łzy spływają mu po policzku. Ciężko jest zasnąć bez głupiego sms od Niego "Dobranoc kochanie, śpij dobrze, kocham Cię", ciężko jest przetrwać dzień bez Niego, bez pisania, bez cudownych rozmów z Nim, które tyle sprawiają radości. . . wkońcu człowiek jest tym całym dniem tym samotnym wieczorem już zmeczony i idzie spać bo wkońcu jutro też dzień i trzeba go przeżyć, zasypia z myślą że jutro będzie lepszy dzień że obudzi Cię słodką wiadomością "dzień dobry kochanie, Kocham Cię i całuje jak się spało kochanie, nie obudziłem Cię Skarbie?", zasypiasz w dłoniach trzymając Jego zdjęcie i szepcząć " Boże jak ja go kocham, pozwól by był mój i został na zawsze, spraw by znikły łzy z tęsknoty, ból w sercu".
 

 

Tej nocy byłam prawie martwa, a Ty zapytałeś się mnie, czy chce Ci coś powiedzieć. I wierz mi, że chciałam. Chciałam Ci powiedzieć całą prawdę, że umieram bez Ciebie, że już nie potrafię dłużej widywać Cię dwa razy w miesiącu i czuję, że odkąd Cię poznałam, nie myślałam jeszcze o niczym innym niż o Tobie. Ale wiesz jak to jest, gdy tak bardzo chcesz komuś coś powiedzieć i czujesz,że nagle nie umiesz mówić? Stoisz w bezruchu, masz ściśnięte gardło i wszystkie słowa mieszają się ze sobą. Ale nie martw się, gdy tylko oswoje się, z myślą, że nie znikniesz z mojego życia, tak w pięć sekund, to obiecuje,że powiem Ci to wszystko. Opowiem jak bardzo tęskniłam, o tych nocach, kiedy nie spałam, by o Tobie myśleć i jak nie odrywałam oczu od telefonu czekając kiedy napiszesz.